Lokaty zamiast funduszy

Data publikacji: 13/08/2012 Autor: beksztu

lokata-skarbonkaW obliczu kryzysu i co raz niepewniejszej sytuacji na rynkach finansowych, Polacy masowo wycofują się z ryzykownych funduszy inwestycyjnych, na rzecz lokat bankowych, które choć oferują mniejszy zysk z inwestycji, to dają poczucie bezpieczeństwa.

 

Polski konsument nie tylko zauważa niestabilność inwestycyjnych produktów finansowych, ale również fakt, nadciągającej dużymi krokami kolejnej fali kryzysu. Lęk przed spowolnieniem gospodarczym, niepewną sytuacją na rynku pracy sprawia, że co raz więcej gospodarstw domowych zaczyna odkładać „na czarną godzinę”.

 

Objawem „oszczędnościowego” podejścia jest wzrost wartości depozytów gospodarstw domowych, który od początku roku wyniósł ponad 7 mld zł. W tym samym czasie z funduszy inwestycyjnych zostało wycofane 1,5 mld zł.

 

Depozyty i gotówka, to dzisiaj główne formy oszczędzania – stanowią ok. 60% wszystkich zgromadzonych oszczędności. Do wkładania pieniędzy na lokaty zachęca ciągle wysokie oprocentowanie, które utrzymuje się na poziomie 5 – 6% w skali roku i jest wyższe o ok. 1 - 2% od obecnej inflacji, co w ostatecznym rozrachunku nadal daje realny zysk.

 

Na niekorzyść funduszy inwestycyjnych działa dodatkowo załamanie na giełdzie, z którym mieliśmy do czynienia przy okazji upadłości firm budowlanych – DSS i PBG. Obligacje tych podmiotów znajdowały się w portfelu praktycznie wszystkich, nawet najbezpieczniejszych funduszy. Upadek spółek oznaczał utratę nawet półrocznego zysku, co dodatkowo zniechęciło inwestorów, którzy masowo, nawet w obliczu straty, wycofywali pozostałe środki.

 

W kolejnych miesiącach powinien zarysować się dalszy odpływ kapitału z funduszy inwestycyjnych na rzecz lokat. Banki, które w kryzysie będą potrzebować naszych pieniędzy, dalej będą kusić wysokooprocentowanymi i długoterminowymi depozytami. Czy to oznacza koniec funduszy inwestycyjnych? Niekoniecznie. Grupa osób gotowa zaryzykować, aby osiągnąć większy zysk nadal będzie spora. W najgorszym razie przeniesie ona swój kapitał z najbardziej niepewnych w chwili obecnej funduszy akcyjnych, na fundusze obligacyjne, które choć obarczone są ryzykiem, to jest ono mniejsze niż w przypadku tych bazujących na giełdzie. Dodatkowo nie wiemy jak będzie kształtowała się inflacja w najbliższych miesiącach, jej znaczny wzrost może spowodować brak opłacalności lokowania oszczędności w depozyty bankowe.

 

Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się!
  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Google Bookmarks
  • Wykop
  • Śledzik
  • email
  • Ulubione
  • Drukuj

Newsy